SCHRONISKA GÓRSKIE – NIECHCIANE DZIECI BESKIDÓW

Na pytanie co jest ciekawego na Żywiecczyźnie – to oczywiście nikt nie wspomina o schroniskach górskich.  Wokoło jest ich ponad DWADZIEŚCIA. Wielkie zdziwienie, że aż tyle. Ale jak tu mówić o schroniska skoro odziały PTTK  w Żywcu, Suchej Beskidzkiej, Bielsku Białej nic albo bardzo niewiele piszą o schroniskach na swoich stronach internetowych. Na stronie internetowej PTTK Żywiec nie ma –  jakie schroniska można odwiedzić w naszym regionie.

http://www.zywiec.pttk.pl/

Są linki do schronisk aż na Ukrainę ale np. Schroniska na Błatniej –  BRAK. Schroniska ma Magurce Wilkowickiej – BRAK, Schroniska na Leskowcu – BRAK. Jest link do Schroniska nad Morskim Okiem /oni rzeczywiście potrzebują promocji, bo im pewnie brakuje turystów. Brawo za zaangażowanie/ a Schroniska na Dębowcu – BRAK, na Szyndzielni-BRAK, Na Klimczoku-BRAK, na Skrzycznym  – BRAK, na Równicy-BRAK na Błatniej – BRAK. Kiedyś zapytał mnie podczas dyskusji na temat schronisk i ich promocji dosadnie znajomy  turysta  – cytuje „ Panie, o co tu k….. chodzi”?  Dlaczego celowo nie zamieszczono linków do pobliskich schronisk? 

Kochani turyści jak już przyjechaliście do Żywca to wg. strony PTTK Żywiec zapraszamy Was do Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów i do Schroniska nad Morskim Okiem bo ich pewnie nie znacie. A najlepiej pojedzcie na Ukrainę do „Chatki u Kuby” .  I aż przykro napisać , że według informacji na stronie PTTK Żywiec nic nie napisano o Schroniska na Boraczej, schroniska na Błatniej, Schroniska na Klimczoku, schroniska na Magurce Wilkowickiej czy Schroniska na Leskowcu i  wielu innych.

Według statutu PTTK

„Art. 7 pkt.4  Celami statutowymi PTTK są również inne działania ze sfery zadań publicznych w zakresie:

1) krzewienia turystyki i krajoznawstwa oraz aktywnych form wypoczynku dzieci i młodzieży, szczególnie w postaci wędrownictwa indywidualnego i grupowego, organizacji rajdów, złazów, zlotów, spływów, rejsów oraz kolonii i obozów”…

Jak popularyzować turystykę jeżeli nie popularyzujemy schronisk. Własnie tych poczatkowych miejsc docelowych?

Dlaczego PTTK Żywiec nie promuje NASZYCH BESKIDZKICH SCHRONISK, na swoich stronach internetowych?

Kto ma promować nasze beskidzkie schroniska górskie aby dowiedzieli się o nich turyści?

Bo napewno nie robią tego odziały PTTK-u. Nie robią tego gminy. Nie robi tego Wydział Promocji Powiatu Żywieckiego.  O maratonie wokół jeziora słyszymy od grudnia zeszłego roku. A o schroniskach górskich nie ma ani jednego zdania, że w ogóle są.

zajrzyjmy na stronę:

http://www.zywiec.powiat.pl/ poniżej fotofragment podstrony szlaki turystyczne:

przy opisie szlaków brak jest nawet malutkiego wspomnienia o schroniskach górskich. Na Hali Rysiance nie ma schroniska „Rysianka”, na hali Słowiance nie ma schroniska „Słowianka”, a na hali Miziowej czy jak kto woli Pod Pilskiem nie ma Schroniska „Na Miziowej” czy „Pod Pilskiem”. Na innych szlakach wielokrotnie wymieniona Hala Boracza oczywiscie jest bez schroniska „Na Boraczej”. Czy wypada zapytać dlaczego tak jest?  Tak! 

PYTAM DLACZEGO TAK JEST? 

Pytamy: KTO MA PROMOWAĆ NASZE SCHRONISKA GÓRSKIE?

Nie napisze o promocji turystyki. Nie napisze też o targach promujących nasz region /oczywiście bez schronisk/ i o brzęku szkła ……….. zdobywanych tam kryształowych pucharów. Chciałbym aby była równie wspaniała promocja turystyki tak jak innych dziedzin.

I zacytuję mojego znajomego turystę, może trochę wulgarnego ale konkretnego i prostolinijnego:

„ Panie, o co tu k….. chodzi”?  

mgr inż. Bogdan Martyniak

 

JANOSIKOWE DIERY – TEGO SIĘ NIGDY NIE NAUCZYMY

Wybraliśmy sie wreszcie na słowacka stronę gór. Oczywiście Mała Fatra i Janosikowe diery. Czyli Janosikowe Dziury. Oczywiście miejsce bardzo piekne ale nie to najbardziej przykuwało moją uwagę. Był to sposób w jaki Słowacy dbają o turystów. Praktycznie szlak jest bardzo bezpieczny. Bardzo zadbany. Wykonane podesty ze stali kratowanej. W miejscach stromych podejść schody – oczywiście stalowe lub wykonane z grubego drewna. Wszystko wmurowane głęboko w skały i bardzo dobrze oporęczowane. Widać jak dalej wykonywane są prace głęboko w jarach górskich, nad potokami.

GOLGOTA BESKIDÓW -SZOKUJĄCE RZEŹBY – ZNAKI MASOŃSKIE I ZERO PROMOCJI

GOLGOTA BESKIDÓW -SZOKUJĄCE RZEŹBY – ZNAKI MASOŃSKIE I ZERO PROMOCJI

Jak zareklamować coś tak innego i osobliwego w krajobrazie Żywiecczyzny jak Golgota Beskidów i zachęcić turystów do jej odwiedzenia?

Golgota Beskidów – jest to kompleks monumentalnych rzeźb wykonanych przez prof. Czesława Dźwigaja. Dla jednych jest wspaniałym nowoczesnym przekazem i nowym spojrzeniem na Drogę Krzyżową. Dla innych jest kontrowersyjną wersją tematu zawierającą znaki masońskie i jakieś dziwne przekazy satanistyczne. Na pewno zawiera wiele znaków-symboli wplecionych w każda stację. Zmusza do zadumy. Jakiegoś wewnętrznego przemyślenia. Nie jest tu istotny symbol sowy, wróbli, wierzby, wplecionych dat i znaków. Dla wielu jest to niezrozumiałe i odbiegające od dotychczasowego wyobrażenia tematu. Na próżno roztrząsać czy gwoździe mają mieć łby okrągłe czy są to podkowiaki z podków. Nie wiem czy jest sens doszukiwania się znaczenia nietoperzowych czy skórzastych skrzydeł aniołów. Ciekawe dlaczego artysta umieścił dwie piramidy. Jedna większą drugą mniejszą. Ta tajemniczość, domyślność, dowolność interpretacji i jednoczesna groza prawie każdej stacji – zastanawia. Czasami szokuje, pobudza wyobraźnie.

Odnosi się wrażenie, że całe to zamieszanie jest jak czyste działanie marketingowe. Czym większe zamieszanie, tym większa popularność. Zagorzała dyskusja dwóch ścierających się zwolenników tematu pobudza wyobraźnie. Nakręca zacietrzewienie dyskutujących. Wskutek kontrowersyjnych publikacji, dziwnych filmików w internecie, pewnie wielu odwiedziło Golgotę Beskidów. Wielu napisało artykuły w tym temacie. Ale najciekawsze są opinie internautów, szczególnie tych anonimowych. „Świetnych” znawców masonerii, satanizmu, specjalistów od symboliki. Są też głosy osób po drugiej stronie barykady. Kapitalna zabawa, szczególnie dla tych którzy to obserwują z boku i mają rozsądny stosunek do tematu. Ciekawostką jest, że nikt, a wielu przeprowadzało wywiady z prof. Dźwigajem, nie zapytało o znaczenie symboliki w jego pracach. Dlaczego umieścił sowę, stado wróbli, dwie piramidy, czy zakapturzoną, siedzącą postać, której nie widać twarzy.

Warto spojrzeć na działalność artystyczną prof. Dźwigaja w szerszym kontekście. Na jego rzeźby Jana Pawła II rozsiane po całej Polsce oraz np. na jego zagraniczne monumenty. Rzeźba Papieża na rynku w Żywcu też jest dziełem prof. Czesława Dźwigaja.

Golgotę Beskidów warto zwiedzić aby wyrobić sobie własne zdanie na temat splątania tradycji, współczesności, wizji artysty i własnego postrzegania rzeczywistości.