• Home
  • TAJEMNICA WIEŻY CIŚNIEŃ W ŻYWCU

TAJEMNICA WIEŻY CIŚNIEŃ W ŻYWCU

Żywiecka wieża ciśnień jest jedynym tego typu obiektem infrastruktury kolejowej na żywiecczyźnie. Zapomniana przez przewodników, bo przecież nie jest to obiekt  zabytkowy czy bardzo stary. Wieże wybudowano kilka lat po II wojnie światowej. Wieża służyła  przede wszystkim do szybkiego napełniania wodą zbiorników parowozów. Największym problemem kolei w czasach świetności parowozów  była  woda a raczej jej brak. Wieża gromadziła zapas wody, jak również zapewniała odpowiednie ciśnie przy dużej wydajności podczas tankowania. Parowozy zużywał bardzo dużo wody potrzebnej do wytwarzania pary. Skutkowało to powstaniem na większych  stacjach i węzłach kolejowych wież ciśnień, które mogły bardzo szybko napełnić puste zbiorniki parowozów czy tanderów. /doczepiana część  do parowozu z wodą i z węglem/. Zaskoczeniem jest ilość zużywanej wody przez parowóz. Okazuje się, ze jest to nawet do  1000 litrów /metr sześcienny/ wody na każde 10 km przejechanej trasy. Wydaje się to niemożliwe a jednak jest prawdziwe. Uzależnione to było od  wielkości parowozu, prędkości przejazdu, ukształtowania trasy oraz masy ciągnionego ładunku. Pociąg do Zwardonia zużywał duże ilości wody gdyż cały czas jechał „pod górę”. Natomiast w drodze powrotnej ze Zwardonia do Żywca jechał „na luzie” zużywając tylko wodę na tak zwaną pracę podtrzymania technologicznego i oczywiście do ruszenia pociągu ze stacji i przystanków. Widać to szczególnie teraz przy przejazdach okazjonalnych czy turystycznych, gdzie straż pożarna musi dowozić wodę na trasę przejazdu parowozów. Żywiecka wieża jest jedną z najlepiej zadbanych wież jakie posiada PKP. Jest ogrodzona i znajduje się na terenie ochranianym. Po zaprzestaniu swojej funkcji jako zbiornik wody, wieża była i jest użytkowana jako magazyn. Dzięki temu jest zadbana i utrzymywana w całkiem dobrym stanie. We wnętrzu nadal jest spiralny układ schodów wokół okrągło ułożonej ściany, aż do zbiornika. Wygląda to podobnie jak w latarni morskiej.  Oczywiście nadal jest na górze sam zbiornik, jak i olbrzymie  żeliwne rury kołnierzowe skręcane śrubami, które służyły do doprowadzania i odprowadzania wody ze zbiornika. Niestety nie ma już pieców, które ogrzewały wieżę aby woda w rurach nie zamarzała.

Jak napełniano zbiornik wieży?

Napełniano go przez tak zwany układ samo ciśnienia. Wieża była połączona rurą z ujęciem wody, który znajdował się w terenie wyżej niż zbiornik. Dzięki temu bez pomp, bez wydatkowania energii woda cały czas zasilała zbiornik na wieży a następnie napełniała puste zbiorniki parowozów. Zbiornik wieży miał jeszcze jedno praktyczne zastosowanie. Zasilał w wodę stacje kolejową oraz budynki mieszkalne pracowników kolei, którzy użytkowali przydzielone mieszkania pracownicze. Znajdowały się one obok dworca PKP. Obecnie nie ma pomysłu na wiele wież ciśnieniowych na terenie całej Polski. Może kawiarnia, może wieża widokowa, może przejęło by to jakieś stowarzyszenie miłośników techniki kolejowej. Jakby na nie patrzyć wieża jest wspaniałym wspomnieniem czasów świetności kolei i pięknych parowozów. Trudno uwierzyć, że największym problemem parowozów była woda a właściwie to jej brak.