• Home
  • DZWONNICE LORETAŃSKIE A SPRAWA TEMPLARIUSZY – ZWIEDZAJ BESKIDY

Dzwonnice Loretańskie były budowane we wsiach jako coś co miało rozpędzać chmury i odstraszać pioruny. Wpierw pioruny odstraszały najmniejsze dzwony w kościołach, które służyły do rozpędzania chmur. Często był na nich napis „Fulgura Franco” – tł. W bardzo szerokim kontekście znaczeniowym: „błyskawice powstrzymuję”. Ludzie bardzo mocno wierzyli, że to głos dzwonu może powstrzymać burzę i może powstrzymać związane z tym nieszczęścia.  Wiara w głos małego dzwonu burzowego na kościele była tak wielka i tak silna, że władze kościelne postanowiły wytępić ten zwyczaj. W wielu przypadkach w kościołach zdjęto małe dzwony burzowe. Wobec tego zaczęto budować dzwonnice poza terenami kościołów. Był to czas wiary w płanetniki, strzygi, chmurniki.  Wierzono, że panicznie boją się one dźwięku dzwonu i nie przekraczają kręgu jaki  wytyczony jest przez jego dźwięk. Wierzono , że coś przyciąga chmury i deszcz a wraz z nimi pioruny. Skoro małe dzwonki loretańskie przynoszone z pielgrzymek do Loreto odpędzały wszystkie te złe moce, to poświęcone dzwony w intencji Matki Boskiej z Loreto zawieszone na dzwonnicach też pewnie mają taką moc. Dzwonnice te nazywano Loretańskimi. Loreto to jest  miasteczko we Włoszech gdzie znajduje  się odbudowany z oryginalnych kamieni Dom Rodzinny Marki Boskiej.  Każdy był pod wrażeniem opowieści, jak to Templariusze w 1291 roku  za namową i dzięki finansom rodziny Angellich  rozebrali dom rodzinny Matki Boskiej w Palestynie i odzyskane dzięki temu kamienie przewieziono do Włoszech do Loreto. Tam ponownie złożono dom rodzinny Świętej Rodziny. Taką misje mogli się podjąć tylko Templariusze. Znali miejsce gdzie był ten dom. Kontrolowali szlaki kupieckie. Potrafili zapewnić ochronę podczas transportu. I co najważniejsze posiadali siły i środki aby taką misję wykonać. Misja Templariuszy przy wsparciu olbrzymich finansów rodziny Angelich zakończyła się pomyślnie i rozpoczęła wspaniały kult oraz wielosetletnią tradycją pielgrzymkową do Loreto.  Kult ten rozciągnął się na całą Europę ale tradycja dzwonnic loretańskich rozprzestrzeniła się tylko i wyłącznie w Polsce Południowej. Wiara w siłę rozpędzania chmur przez dzwony była tu największa i kultywowana jest w niektórych regionach do dnia dzisiejszego. Dzwonnice budowano też w odległych wsiach gdzie nie było kościołów ani kaplic. Wytyczały one rytm dnia obwieszczając czas modlitwy na  „Anioł Pański”. Ogłaszały zagrożenia, niezwykłe wydarzenia i oczywiście rozpędzały chmury. Na terenie Żywiecczyzny jest kilka dzwonnic loretańskich. Każda ma swoja historię i każda kultywuje wielosetletnią tradycję budowania dzwonnic z dzwonami burzowymi. I oczywiście każda jest w cieniu historii wyprawy Templariuszy po kamienie  z domu rodzinnego Matki Boskiej.

Bogdan Martyniak – martyniakscience.pl