CUDOWNE ŹRÓDEŁKO W PRZYŁĘKOWIE – PRZYŁĘKÓW

Kiedyś w miejscu gdzie stoi kościół było cudowne źródełko. Źródełko słynęło cudami i łaskami a wieści o nim rozchodziła się daleko poza granicę Żywiecczyzny. Teraz w kościele nie ma źródełka. Właściwie to jest ale pod rozetą posadzki a woda odprowadzona jest do specjalnie wybudowanej studni przy kościele. Są też krany, z których można wygodnie nabrać cudownej wody i garnuszki z których można się napić.

Dlaczego zasłonięto źródełko pod posadzką i odprowadzono wodę do studni na zewnątrz kościoła?

Wszystko zaczęło się od objawienia Matki Boskiej rolnikowi, który miał chorą córkę. Pasąc krowy zasnął i miał we śnie objawienie Matki Boskiej. „Jak postawisz mi kaplicę to uzdrowię Ci dziecko” usłyszał we śnie. Przy zaangażowaniu sąsiadów i znajomych rozpoczęto budować kaplicę. Gdy wbijano pierwszy z pali w miejscu suchym i bezwodnym – wytrysło źródełko. Woda ze źródełka uzdrowiła córkę rolnika i później wiele innych osób. Postanowiono wybudować w tym miejscu kościół. Przeciwnikiem budowy był proboszcz Parafii Żywieckiej. Kaplica była bardzo daleko oddalona od domostw. Dojazd do niej był bardzo utrudniony i stromy. Jednak kiedy zachorował i medycy miejscowi nie mogli mu pomóc, proboszcz poprosił o wodę ze źródełka w Przyłękowie. Gdy ozdrowiał sam był wielkim zwolennikiem budowy kościoła przy źródełku. Rozpoczęto budowę i zastanawiano się gdzie dokładnie usadowić kościół. Rankiem miejsce było pokryte białym puchem, jak śniegiem w kształcie obrysu kościoła. Źródełko znalazło sie na środku świątyni. W dawniejszych czasach odprawiano mszę święta w tak zwanym rycie trydenckim. Ksiądz odprawiał tyłem do wiernych i w języku łacińskim. Mało kto coś rozumiał. Wprawdzie ludzie uczestniczyli w obrzędzie ale rozpraszał ich zgiełk, który odbywał się na środku kościoła przy źródełku. Każdy chciał się do niego dostać. Szczególnie nie było to łatwe podczas uroczystości i pielgrzymek. Podczas mszy brzęczały metalowe garnuszki, dzbanki, butelki. Ludzie się popychali. Jedni pili wodę, inni się nią obmywali, przecierali oczy czy pocierali zbolałe części ciała. Ludzie się przepychali, część wchodziła, część wychodziła i tak był mimowolny jazgot podczas całej uroczystości. Gdy nastąpiła zmiana sposobu odprawiania mszy świętej czyli od roku 1965 kapłan jest zwrócony do wiernych i odprawia nabożenstwo w języku polskim. Są też czytania pisma świętego a wspólne odmawianie modlitw kapłana i wiernych wymusiło skupienie na osobach uczestniczących. Zgiełk wokół źródełka bardzo w tym przeszkadzał. Moc cudownej wody słynęła daleko i słynie po dziś dzień. Nadal przyjeżdżają pielgrzymi. Pojedynczy pątnicy, turyści, ciekawscy, aby skosztować cudownej wody. Żeby wprowadzić spokój i skupienie wiernych podczas uroczystości, przekopano kanał do studni obok kościoła. I aby usprawnić możliwość dotarcia do cudownej wody, założono krany. Źródło nadal jest na środku kościoła pod posadzką. Miejsce oznaczone jest rozetą. Wystarczy lekko przesunąć chodnik by go odszukać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *