A+ A A-

PALICA NIE CIUPAGA

Słyszałem ostatnio „fachową” dyskusje na temat ciupag mosiężnych, pomiędzy członkami zespołu regionalnego  i to skłoniło mnie do napisania paru słów w temacie.

Ciupagi, które kiedyś nazywano ”sikierkami”, „wołoskami”, bo przyszły na nasze ziemie wraz z ludem Wołosów, który się tu osiadł. Były na wyposażeniu każdego górala, aż do momentu wyparcia ich przez laski gięte  „palice” takie jak prezentowana na zdjęciu. Ciupaga jest to broń, należy podkreślić, że jest to broń biała, drzewcowa  obuchowo-sieczna zakończona małym obuchem lub toporkiem służąca do walki. Po drugiej stronie ostrza czasami był ostry, krótki  szpikulec. W ozdobnych wersjach w kształcie dziobu orła. Nie służył jako czekan do wspinaczki w górach, jak niektórzy twierdzą / był za krótki/ ale do walki.  Obuch wykonywali kowale we wsiach ze stali miernej jakości. Zdobili go prosto,  metodami i narzędziami kowalskimi. Nie kuli ciupag maszynowo. Nie odlewali obuchów z żółtego mosiądzu czy aluminium. Stylisko ciupagi było  zrobione z łupanego drewna akacjowego lub jesionowego, czasem z jawora. Podobnie jak biyrca  do końskiej uprzęży. /biyrco jest to belka w uprzęży końskiej do zapinania wozu lub np. kłody drzewa. Przenosi największą skupioną na haku siłę pociągową./ Akacja i jesion maja największą wytrzymałość na zginanie i większą twardość niż dąb czy buk o ok. 20-30 %. Najważniejsze,  akacja nawet po złamaniu zachowuje swoje włókna w całości gdy jesion i jawor rozpadają się na dwie części. Koniec styliska był zakończony szpikulcem, który stanowił ważny element jako broń. Z czasem jak ciupaga służyła tylko jako pomoc przy chodzeniu  szpikulec stał się zbędny bo za głęboko wchodził w ziemie. Ciupaga na halach służyła juhasom pasącym owce do obrony przed innymi pasterzami chcącymi zawładnąć tymi częściami hali na której było dużo dobrej trawy. Ponieważ na jednej hali przeważnie wypasano kilka a czasami kilkanaście stad, często dochodziło do konfliktów i bijatyk o tereny jeszcze nie wypasione. Ciupagi używano tylko w pracach na hali, natomiast nie używano jej w praca we wsi.  Górale, którzy przybywali do miasta Żywca zgodnie z decyzja rajców miejskich  musieli pozostawiać ciupagi na obrzeżach miasta, przy rogatkach. Ciupaga nie służyła do prac w życiu codziennym ze względu na to, że była nie wygodna, mając długie stylisko. W walce bezpośredniej była bardzo niebezpieczna i bardzo skuteczna. Za lekka do rąbania drzewa i nie praktyczna do prac ciesielskich. W momencie zakończenia walk na halach stała się zbędna.

Dlaczego zakończono walki na halach ?

Główną przyczyną było zmniejszenia pogłowia owiec.  Ze względu na rozwój przemysłu włókienniczego. Staniał materiał i  był ładniejszy i delikatniejszy. Nie opłacało się robić samodziałów. /Samodział to płótno lniane lub wełniane tkane na krosnach w domowych warsztatach tkackich/. Można powiedzieć , ze rozwój techniki – tak zwana II rewolucja przemysłowa zniszczyła pasterstwo i wypas owiec na halach.  Trawy starczało dla wszystkich w nadmiarze. Brak odbioru na serki, wełnę i skóry spowodował zanik pasterstwa na terenach górskich. Z powodu tego ciupaga  zanikła w życiu codziennym. Pasterze, miejsce ciupag zastąpili lekkimi, giętymi laskami palicami. Palice to były laski wyrabiane z drzewa „lyskowego” /leszczyny/ a końcówki miały gotowane i następnie oginane w prawidłach , aż do ukształtowania  kolistego kształtu.  Ciupaga jako broń całkowicie zanikła  w naszym regionie.   Dopiero w latach międzywojennych została przywrócona do stroju ludowego, który został zfolkloryzowany na potrzeby turystyki i rozwoju turystycznych wsi podhala. Jako symbol tych terenów rozprzestrzeniła się także na Beskidy. Prawdziwy powrót ciupagi to lata 50-te  w czasach PRL-u, gdzie sojusz robotniczo chłopski był obrazowany miedzy innymi stylizowanymi strojami ludowymi koniecznymi do pochodów majowych i obchodów rocznic wykonania planów. Obecnie następuje odrodzenie ciupagi tej prostej, bez ozdób, ze stylem z łupanego drewna. Jak zobaczycie teraz jak ktoś ma przy stroju ludowym ciupagę z mosiądzu, obwieszoną wszystkim co się da, ze rżniętym stylem ze świerka i lakierowaną, to przypomnijcie sobie ten artykuł.  Innym tematem jest LOGA . To nie była laska pasterska i nie była wyrabiana z korzenia, chociaż wielu tak twierdzi.

Opracował:

mgr  inż. Bogdan Martyniak

Powrót na górę