A+ A A-

CIOSŁO NARZĘDZIE DO ROBIENIA KORYT

Gdy kończyła się jesień, cieśle lub jak mawiano cieślowie wracali po sezonie do swoich domów. Podczas stawiania budynków mieszkali na miejscu, tam gdzie pracowali. Było to nie raz bardzo daleko od domu. Praca była ciężka, bo nie było sprzętu do przenoszenia ogromnych bali. Wszystko wykonywano tak zwanym zaciągaczem /belka ok. 2 metry z łańcuchem i hakiem do obracania przesuwania i podnoszenia bali w miejscu ich obróbki/  i oczywiście linami. Budowano belkowe pomosty do przesuwania bali. Wykonywano prace fizyczna przewyższającą  ich możliwości. Zdarzały się wypadki i to bardzo poważne. Zmęczenie po sezonie było bardzo wielkie. Nastawała zima i cieśle po miesiącu odpoczynku szukali zajęcia. Dobrym i dochodowym zajęciem było struganie koryt dla rzeźników. Koryta były pomocne przy rozbiorze mięsa po zabiciu świni lub krowy czy innego dużego zwierza. W korycie porzono wrzątkiem sierść świni aby łatwo odeszła. Wykonywano wstępne cięcia oraz mycie i oporządzenie przed wybebeszeniem. Na korycie wykonywano wiele czynności. Przed planowanym zabiciem zwierzęcia koryto musiało być przyniesione do gospodarstwa gdzie miał się odbyć ubój. Jeśli w gospodarstwie wykonywano ubój 2 do 3 razy w roku to gospodarz chciał mieć własne koryto aby go nie nosić od masarza lub aby go nie pożyczać od sąsiada.  W trakcie sezonu letniego cieśle przygotowywali sobie materiał na zimę do wyrobu koryt. Bela drzewa musiała być odpowiednio wysuszona aby później nie  pękła. Czekano aż pęknie samoistnie. To gwarantowało, że koryto nie będzie miało własnych wewnętrznych naprężeń. Cięto bele wzdłuż i przycinano na odpowiednie długości.  W zimie dłubano koryta bo tak nazywano wytwarzanie koryt. Najlepszym do tego narzędziem była cieślica lub jak niektórzy mówili ciosło. Była to zaokrąglona siekiera z poprzecznym ostrzem. Taka zaostrzona i odkuta kopaczka lub motyka. Na początku była na długim trzonku i formowano wnętrze koryta zgrubnie. Później wykańczano środek ciosłem o krótkim trzonie. Na końcu wygładzano całość ośnikiem sierpowym. Zewnętrzną część koryta formowana była siekierami ciesielskimi. Są one inaczej zbudowane niż siekiery drwali. Była to łatwa dla cieśli robota bo byli zaprawieni w pracy takimi siekierami przy formowaniu bali domów. Zapłata za koryta dawała pieniądze na przednówek. Przedłużająca się zima opóźniała rozpoczęcie sezonu pracy cieśli. Najczęściej koryta wykonywano za mięso z uboju. Zawsze wtedy otrzymywano dodatkowo podroby jak flaki, skwarki czy wytopiony ze słoniny smalec. Produkcja koryt pozwalała przetrwać zimę. Zaś ci co robili dobre koryta mieli zamówienia na całe zimy nieraz na kilka sezonów do przodu. Dlatego cieślowie zawsze mieli koło chałup bale przeznaczone do wykonania koryt.

 

mgr inż. Bogdan Martyniak

 

Ciosło narzędzie z kolekcji autora

 

Zdjęcie koryta z Etnoparku w Ślemieniu

 

Więcej w tej kategorii: CIEPLOK - GORĄCY GARNEK »
Powrót na górę