A+ A A-

KORONA BESKIDÓW SYLWIA RUSIN

Beskidzki lesie – W drzewach Twoich słońce dzwoni
Beskidzki lesie – Głusz Twa przed rozpaczą chroni
Beskidzki lesie – Święty przed sobą i Bogiem
Beskidzki lesie – Tyś jest ku wieczności progiem

                   /Zegadłowicz Emil?

Czytając wiersz E.Zegadłowicza człowiek przenosi się w mistykę Beskidów…świerkowo-bukowych lasów, najmniejszych i największych szczytów, ariom  ptaków którym przygrywa brat wiatr… wystarczy tylko zamknąć oczy…

Jednak czasem to nie wystarcza … trzeba iść w Beskidy i doświadczyć mistycyzmu namacalnie. Chodźmy więc razem na te najwyższe szczyty Beskidów – zdobądźmy podczas tegorocznej majówki Koronę Polskich Beskidów.

Korona Polskich Beskidów, to szczyty:    

  1.     Skrzyczne     1257

  2.     Beskid Mały   Czupel 933

  3.     Beskid Żywiecki       Babia Góra    1725

  4.     Beskid Makowski     Lubomir        904

  5.     Beskid Wyspowy     Mogielnica     1170

  6.     Gorce  Turbacz        1310

  7.     Beskid Sądecki         Radziejowa    1262

  8.     Pieniny          Wysoka        1150

  9.     Beskid Niski   Lackowa       997

10.     Bieszczady    Tarnica         1346 m n.p.m

My podczas tegorocznej majówki dojdziemy do Lubomira w Beskidzie Makowskim , a rozpoczniemy od Beskidu Małego. Reasumująć od BM do BM.

Dzień pierwszy

Rozpocznijmy nasze mistyczne, majowe wędrowanie od Zachodniej Części Beskidów.

Zacznijmy od najwyższego szczytu Beskidu Małego – Czupla. Jedno z piękniejszych wejść na ten szczyt jest z Czernichowa.

Czernichów (330 m) – Suchy Wierch (799 m) – Rozstaje pod Czuplem (880 m) – Czupel(933 m) – Magurka Wilkowicka ( 909 m) – GOT (13/7) – Wilkowice

Czas przejścia: 3,50 h

Szlak rozpoczyna się w przepięknym miejscu – Czernichowie. Gmina Czernichów, to „małej turystyki królestwo – królestwo? Ktoś zapyta … tak…

Głównym atutem gminy są walory przyrodnicze i krajobrazowe sprzyjające rozwojowi turystyki pieszej, konnej i rowerowej.

Do miejsc szczególnie wartych odwiedzenia należą:

- duże kompleksy leśne na górze Chełm w Czernichowie oraz w okolicy Rusocic, Przegini Narodowej i Duchownej,

- wapienne ostańce w Rusocicach,

- rezerwat przyrody "Kajasówka" w Przegini Duchownej z wytyczoną ścieżką dydaktyczną.

Szlak na Czupel rozpoczyna się na granicy Czernichowa i Tresnej, na mostku Roztoce, która nieopodal wpada do Soły. Ruszamy niebieskim szlakiem, który będzie nam towarzyszył do Schroniska na Magurce Wilkowickiej. Szlak podchodzi polami ramieniem Suchego Wierchu. Na horyzoncie możemy dostrzec szczyt Pilska (1557 m.n.p.m)  i podnoszący się w lewo grzbiet Pasma Babiogórskiego – czyli mamy już przedsmak zdobycia najwyższego szczytu Beskidów – Babią Górę ( 1725 m.n.p.m), widoczny jest również Żar (761 m.n.p.m), który należy do Gór Zasolskich Beskidu Małego. Wchodzimy już w mistycyzm Beskidzki. W drodze mijamy wiele polanek oraz okazałe jesiony. Przed wejściem na Suchy Wierch i Czupel możemy spodziewać się ostatnich widoków, które dają odpoczynek naszej duszy...

Dochodzimy na Czupel – tak ! Jest ! pierwszy szczyt Korony Beskidów jest nasz !

Babia Góra wschód słońca

Czas na odpoczynek…jednak polecam iść dalej aby nabrać sił w Schronisku na Magurce Wilkowickiej. Szlak wiedzie wzdłuż świerkowego lasu, który osiąga szczytową polanę Magurki Wilkowickiej. Przed oczami oddalone o ok.200 metrów Schronisko PTTK na Magurce j. Czas na posiłek, nabranie sił przed dalszą wędrówką. Po krótkim odpoczynku idziemy dalej szlakiem zielonym do Wilkowic ( 1,20 h). W Wilkowicach staramy się złapać komunikację, która zabierze nas do Szczyrku (komunikacja miejska, lub auto-stop). Jest już popołudniu (ok.godz.14.00). Jesteśmy już w Beskidzie Śląskim.

Nie wiem, czy to Beskid przystroił się, jak mógł najpiękniej, w jesienną pozłotę,

czy to ja wyrwałem się z krainy tak odrębnej i tragicznej jak przemysłowy Śląsk,

dość że porwała mnie zachwycająca rozległość tego pogórza, śliczny spokój obłych szczytów, dołem ubranych w kratkę połowych poletek, ciechich osiedli w zagajnikach rudych

i różowopopielatych drzew, wyżej zaś przyodzianych w lasy zielone, wybuchające puszystymi ogniami buków …

/Rafał Malczewski/

Teraz czas na najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne (1257 m.n.p.m), gdzie przenocujemy.

W Szczyrku poszukujemy Beskidzkiej Galerii Sztuki, skąd już dostrzeżemy niebieski szlak, który po wędrówce bardzo urozmaiconej poprzez min.ludzki dotyk (zniszczony las, wyciąg krzesełkowy) docieramy na   szczyt. Ze szczytu rozpościera się niezwykła panorama, która prezentuje naszym oczom min.szczyty takie jak: Wielką Cisową, Błatnią, Klimczok, Szyndzielnie,Skalite, Łysą Górę, Gaiki, Chrobaczą Łąke.

Noc spędzamy w klimatycznym schronisku wybudowanym w latach 30 – tych.

Dzień drugi

Skrzyczne – Zawoja

Po świeżości poranka, który spędzimy na najwyższym szczycie Beskidu Śląskiego będziemy musieli się dostać do Zawoi skąd kolejnego dnia rozpoczniemy atak szczytowy na Królową Beskidów.

W drodze na Czupel

Najlepiej jest zejść do Szczyrku zielonym szlakiem (1,50 h), skąd wsiadamy do autobusu, który zawiezie nas do Stolicy Podbeskidzia – Bielska Białej. Stamtąd wsiadamy do busa relacji Bielsko Biała  - Maków Podhalański. Najlepiej wysiąść w Suchej Beskidzkiej skąd wsiadamy do Pksu lub busa, który zawiezie nas do Zawoi Markowej. To już inne klimaty Beskidu Żywieckiego. Gęste lasy otulające Zawoję i ona…królowa Beskidów, królowa kaprysów, królowa niezwykłych spektakli … Babia Góra. W Zawoi bez problemu znajdziemy tani nocleg w kwaterach prywatnych – polecam nocleg w okolicy Zawoi Składy (znajduję się tam jedyna pizzerna w Zawoi, oraz wiele kwater prywatnych). Polecam wieczorny spacer, np.na polane barankową i spojrzenie w Babiogórskie gwiazdy.

Dzień trzeci

„ Dziękuję Bogu za czas odpoczynku w ciszy tych gór, których majestatyczna panorama porywa duszę do kontemplacji      mądrości i dobroci Stwórcy ...”

/J.P.II/

Babia Góra – Królowa Beskidów

Dnia trzeciego zdobywamy to, co najwyższe w Beskidach …górę o diabelskiej nazwie ..Diablak. Babia Góra – zwaną Królową wiatru.

Możemy na nią patrzeć z Makowa, czy jadąc ciasną Zakopianką...

(słow. Babia hora, węg. Babia gura, niem. Teufelspitze czyli Góra diabła) – masyw górski leżący w Paśmie Babiogórskim Beskidu Żywieckiego w Beskidach Zachodnich, osiągający wysokość 1725 m n.p.m. Jest to najwyższy szczyt całych Beskidów Zachodnich, najwyższy po Tatrach szczyt w Polsce i drugi, po Śnieżce, pod względem wybitności. Zaliczany jest do Korony Gór Polskich.

Widok ze Skrzycznego.

Najwyższy wierzchołek, Diablak, odznacza się wybitnymi walorami widokowymi. Roztacza się z niego panorama na wszystkie strony, obejmująca Beskid Żywiecki, Śląski, Mały, Makowski, Wyspowy, Gorce, Kotlinę Orawsko-Nowotarską, Tatry oraz góry Słowacji. Ruszamy z Zawoi Markowej zielonym szlakiem do góry (1,10 h). Droga wiedzie w górę lasem świerkowym, który doprowadzi nas do nowego schroniska na Markowych Szczawinach. Możemy zwiedzić za darmo Muzeum Turystyki Górskiej (klucz w GOPRówce). Tam poranna kawa i dalej w drogę czerwonym szlakiem (40 min) na przełęcz Brona ( 1408 m.n.p.m) skąd możemy już podziwiać niezwykłą panoramę Beskidów. Ruszamy dalej ku naszej Królowej szlakiem czerwonym…Wędrówka trwa około godziny. Gęsta kosodrzewina powoli niknie otwierając nam widoki na Orawę, Tatry i Beskidy – bardzo przyjemna wędrówka przez Kościółki.

Wreszcie jest ! szczyt ! Surowy, ostry w swym charakterze, kamienisty …1725 m.n.p.m ! Podziwiamy niezwykłą panoramę, która dodaje nam sił do dalszej majowej wędrówki. Na górze możemy schować się za murem z kamieni, który wybudowali turyści, pomodlić się przy figurze Matki Boskiej, zamyśleć się nad pomnikiem poświęconym Janowi Pawłowi II wybudowanemu przez Słowaków w 1996 roku. Polecam też odwiedzić ruiny nieistniejącego schroniska Beskidenverein oraz obowiązkowo zrobić sobie diabelską siestęJ.

Czas powrotu nagli…schodzimy szlakiem czerwonym  ( ok.2 h) przez Sokolicę na przełęcz Krowiarki. Z najwyższej szosofo dostępnej przełęczy w Polsce musimy dostać się do Zawoi skąd dostajemy się komunikacją do Jordanowa. Tam nocujemy i nabieramy sił do zdobycia ostatniego szczytu należącego do Korony Beskidów, który zdobędziemy podczas majówki –  Lubomir (904 m.n.p.m).

Dzień czwarty

Najwyższy a zarazem najniższy szczyt Korony Beskidów

Widok z Magórki Wilkowickiej

Ostatniego dnia bez problemu dostajemy się busami jadącymi w stronę Krakowa do Myślenic skąd wyruszamy czerwonym szlakiem na szczyt góry. Wierzchołek Lubomira jest całkowicie zalesiony, więc pozbawiony widoków.

To już koniec naszego majowo-królewskiego wędrowania po Beskidach. Czas wracać do domu.. jednak przez kilka, a może tygodni czy miesięcy nasze akumulatory będą napełnione wspomnieniami naszej wędrówki majowej, a w sercu będą rozbrzmiewać słowa:

A wierna rosa obmywa

Strudzoną twarz

Wędrowca...

O Beskidy Duch Gór

Wskazuje drogę

Na szlaku

jak Mędrzec Rozwiewa

Zgubne wątpliwości …

Z pozdrowieniami

Sylwia Rusin – Przewodnik Beskidzki

 

Powrót na górę