A+ A A-

DLACZEGO FOTOGRAF NOSIŁ TŁA DO ZDJĘĆ?

W latach 30-tych zeszłego stulecia przez wieś Pewel Mała jak i przez inne wioski przechodziła fala wędrownych fotografów, którzy zarabiali w kryzysie robieniem zdjęć. Dźwigali ze sobą ciężkie tła w rulonach oraz potężny statyw  w kształcie trójnogu na którym był osadzony aparat mieszkowy. Dlaczego używano płótna do zdjęć na których były namalowane widoki lub budynki? Przeciez wokoło były wspaniałe krajobrazy oraz były też piękne budynki bogatychwłaścicieli. Odpowiedz jest bardzo prosta. Wykonując zdjęcia portretowe lub grupowe z bliskiej odległości  tracono głębię obrazu co dawało zamglony krajobraz. Więc aby tego uniknąć umieszczano tło zaraz za plecami osób fotografowanych i z reguły było to tło krajobrazowe. Fotograf  obowiązkowo rozdawał wizytówki aby można było otrzymać wykonane zdjęcie a wizytówka była swego rodzaju gwarantem uczciwości fotografa.    Najczęściej to odbywało się tak że fotograf wykonywał jedno lub dwa zdjęcia we wsi i starał się szybko i rzetelnie wykonać zlecenie. Później wracał do wsi i wskazywał że dany gospodarz już u niego zrobił zdjęcie a najczęściej wszyscy juz o tym wiedzieli i cierpliwie czekali na przyjazd fotografa. Później to już było mu dużo łatwiej o kolejnych klientów. Za zdjęcia płacono z góry i można ich było samemu odebrać  pod wskazanym adresem lub umyślny posłaniec przywoził zdjęcie do domu. W mieście, ludzi mogących pozwolić sobie na zdjęcie było mało, wiec nie mogło być kilku zakładów fotograficznych konkurujących ze sobą. Zdjęcie w tamtych czasach było jak magia i jak bajka gwarantowało przejście do historii rodziny lub całej wsi. Zdjęcia były pieczołowicie przechowywane i przekazywane najstarszym członkom rodzin. Bogaci tworzyli rodzinne albumy. Biedni wysupłując ostatnie pieniądze przechowywali zdjęcia w skrzynkach na dokumenty lub cenne pamiątki rodzinne. W obecnych czasach wykonuje się setki a nawet tysiące zdjęć zapisując je elektronicznie i przeglądanie ich staje się nudne a regułą jest że przechowuje się je krótkotrwale. I tak prędzej czy później znikną z naszych CD-romów lub dysków twardych, kart pamięci i tak później nie pamiętamy gdzie ich zapisaliśmy. CD-romy tracą informacje po 10-12 latach, dyski twarde są formatowane, a karty pamięci opróżnia sięregularnie. Zdjęcie przestało być magią. Stało się zbyt popularne, łatwo wykonywalne, oraz łatwo dostępne. Rzadko są archiwizowane z myślą zachowania ich dla przyszłych pokoleń. Potwierdzeniem tego jest sytuacja gdy potrzebujemy komuś dać zdjęcie lub chcemy je gdzieś umieścić np. w ramce. Okazuje się, że z olbrzymiej sterty zdjęć lub z dysku który zawiera kilkaset zdjęć nie ma ani jednego nadającego się do takiej ekspozycji.  Może po prostu warto robić mniej zdjęć, bardziej dopracowanych i może wtedy miałoby się do nich większy sentyment.

Powrót na górę