A+ A A-

POMNIK ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH - ŻYWIEC

Na terenie Żywiecczyzny oraz Beskidu Śląskiego działał słynny oddział Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem kpt. Henryka Flame pseudonim „Bartek”, który w okresie swojej świetności liczył prawie 300 osób. Cokolwiek by się nie napisało o działaniach tego oddziału to będzie to plątanina fikcji tworzonej przez wydziały propagandy Urzędu Bezpieczeństwa. Przejaskrawionych relacji świadków, zarówno zwolenników działalności oddziału jak i ich zagorzałych przeciwników, którzy zostali poszkodowani podczas licznych akcji poszczególnych pododdziałów. Skrytobójcza śmierć  wielu członków oddziału wprowadzonych w zasadzkę, jak również śmierć samego „Bartka” został określona mianem ludobójstwa. Relacja jedynego ocalałego z zasadzki członka grupy wywożonej na śmierć utrwala tylko to oskarżenie.

Historię oddziału „Bartka” można przeczytać tu:

http://nsz.com.pl/index.php/dokumenty/184-zawiadomienie-o-zbrodni-ludobojstwa-na-onierzach-qbartkaq

 Zawiadamiającemu o ludobójstwie  udało się ustalić niektóre nazwiska pomordowanych żołnierzy ugrupowania "Bartka", byli to w większości mieszkańcy regionu Żywiecczyzny.
Jan Wociuch ps. "Pilot" z Ciśca,
Jan Żurek ps. "Żubr" z Cięciny,
Stanisław Łajczak ps. "Wtorek" z Ciśca,
Karol Maślanka ps. "Tygrys" z Ciśca,
Jan Zawada ps. "Skrzetuski" z Małego Ciśca,
Franciszek Talik ps. "Miś" z Małego Ciśca,
Stanisława Golec ps. "Gusta" z Milówki,
Zygmunt Sztykiel ps. "Czarny" z Łodzi,
Władysław Nowotarski ps. "Lotny" z Milówki,
Julian Wojciuch ps. "Wróbel" z Ciśca,
Józef Maślanka ps. "Borsuk" z Ciśca,
Jan Ficek ps. "Jamnik" z Żabnicy,
Michał Witos ps. "Śmiały" z Milówki,
Stanisław Witos ps. "Chłopiec" z Milówki.

I sprawdzają się tu słowa starego dziadka.  Dziadek przeżywszy dwie wojny światowe powiedział w zadumie, u schyłku swojego życia: „… nigdy żołnierz, żołnierzowi nie zrobi tego co potrafi zrobić Polak, Polakowi …”. /cytat wyjęty z innego artykułu/.

W tym wszystkim popada się w taką zadumę o słuszności głoszonych idei. Czym bardziej człowiek się zanurza w otmęty historii, relacje świadków, zdjęcia obserwatorów to czuje jak zanurza się w bagno polityki, walki o władzę, walki o pieniądze, ziemie czsami idee. Jest to plątanina kłamstw o nowej wojnie, ruszajacym zachodnim froncie, fikcji narodowej wolności, gdzie za plecami młodych chłopców rozgrywano swoje prywatne interesy zarówno w walce o władzę jak i wyrównywano zadawnione prywatne krzywdy.

 I nachodzi refleksja:

„…Nikt tu nie ma czystych rąk. I chociażby jak próbować użyć faktów historycznych -  to każdy ma ręce ubrudzone krwią …. po same łokcie…”

 

Powrót na górę