A+ A A-

RÓG PASTERSKI PIERWSZY TELEFON BEZPRZEWODOWY Wyróżniony

Pan Jan Brodka gra na rogu pasterskim podczas jednej z prelekcji o instrumentach Żywiecczyzny

Róg pasterski. To jest instrument, który  zabierał ze sobą każdy juhas wychodzący ze stadem na hale. Słowo "róg" pochodzi od starosłowiańskiego słowa "reg" - co znaczyło brzmieć. To własnie róg pasterski służył do kontaktu i porozumiewania się juhasów pomiędzy sobą,  pomiędzy stadami w obrębie  hali. Nie służyła do tego trombita. Rykiem rogu powiadamiało się bacę na szałasie o niebezpieczeństwie, dzikim zwierzu i o tym, że stado wraca na szałas.  Mówi się, że 2-3 ryczące rogi potrafiły odpędzić niedźwiedzia lub wilki. Kto słyszał kilka rogów brzmiących razem, jest w stanie w to uwierzyć. Wielkość rogu decyduje o jego sile /głośności/ i przeraźliwości dźwięku. Na wielkich halach gdzie juhasi daleko odchodzili od szałasu i jeszcze gdy bali się niedźwiedzi, mieli wielkie rogi pasterskie. Jednak, co jest bardzo ważne – róg pasterski nosiło się  na ramieniu i  cały czas był „pod ręką”. Róg pasterski był obowiązkowym wyposażeniem każdego juhasa. Baca dbał  o to aby każdy z nich umiał ryczeć na rogu oraz żeby zawsze miał go pod ręką. Rogi robili we wsi, ci co umieli wystrugać odpowiedni kształt tego instrumentu. Dobrać odpowiednie drzewo na materiał. Odpowiednio go wysezonować. A później potrafili go dostroić,  aby nie „brzyncoł” tylko „rycoł – jak Pan Bóg przykozoł”. Noszenie rogu na hali było też pewną nobilitacja w hierarchii  juhasów. Baca powierzał go juhasowi. Był to widoczny atrybut dla reszty biorących udział na wypasie oraz dla osób obcych, że „ten z rogiem - jest odpowiedzialny za stado”.  Róg był szanowanym instrumentem. Dbało się o niego. Smarowało się go i nasączało tłuszczem aby nie zamókł. Pilnowało się go, aby nie zostawić na hali czy nie zgubić. Zawsze był zawieszony na ramieniu jak torba pasterska na skórzanym rzemieniu. Dziś jest to instrument zapomniany. Większą popularnością cieszą się trombity. Czasami widzi się konferansjerów na festiwalach  góralskich z rogami pasterskimi. I tu uwaga – jeśli ktoś nosi strój pasterski to musi mieć torbę pasterską i róg pasterski. Mały róg pasterski jest pięknym dopełnieniem stroju. I można zawsze na nim zagrać. „Ryczenie” nie jest trudne. A obrazuje jak dawniej powiadamiano bace na szałasie, że owce wracają lub żeby Baca przysłoł holajnika – chłopca na posyłki do juhasów przy stadzie. Brzmienie rogów było jedynym sposobem powiadomienia bacy lub pobliskich juhasów o niebezpieczeństwie lub wypadku .

mgr inż. Bogdan Martyniak

 

Więcej w tej kategorii: « NIE MÓW KOBZIARZ NA DUDZIARZA
Powrót na górę